CZYTAMY

CZYTAMY

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 30 listopada 2015

Malina cud-dziewczyna - Katarzyna Pakosińska

Czy opowiadania o dziewczynkach są tylko dla dziewczyn? Nie! Najlepszym tego dowodem wydana niedawno nakładem wydawnictwa Muza "Malina cud-dziewczyna". Opowieść z pogranicza rzeczywistości i fantazji przeplatana kolejnymi wyzwaniami, które wciągają czytelnika do twórczej zabawy. 

Autorką i pomysłodawczynią książki jest Katarzyna Pakosińska. To jedno z tych nazwisk, które możecie znać raczej skądinąd. Bo Kasia, jako autorka książek dla dzieci dopiero debiutuje. Znana jest za to jako artystka kabaretowa (Kabaret Moralnego Niepokoju znacie? tak, to ona!), aktorka, autorka scenariuszy i dziennikarka z polonistycznym wykształceniem. Mama Mai, a rodzicielstwo - jak sami już niejednokrotnie zdążyliście się przekonać - zobowiązuje. Czy zobowiązanie podjęte tym razem warte jest uwagi? Cóż, na pewno książka jest 'inna'. Ale zacznijmy od początku...

Poznajcie Malinę. Dziesięciolatkę. Uczennicę klasy 4. Dokładnie 4c w Milanówku. Malina jest rezolutną dziewczyną z uśmiechem na ustach kroczącą przez życie. No, może nie zawsze. Czasem przecież i ją dopadną te... no... jak im tam? Aaa, romronki! Choć stara się je zwalczać. Jak? W książce zdradzi Wam swą tajemnicę. Poznacie tam także jej kolegów, rodzinę, no i natrętnego sąsiada. Jeśli też macie takiego, zrozumiecie się z Maliną bez słów. Ale książka nie o sąsiedzie przecież (przynajmniej nie głównie). A o czym? A o podróżach w czasie choćby. Tak, tak, stare radio, szmaragdowe świecidełka i... hop! do przeszłości poznawać rodzinne dzieje. Oj, chciałabym tak, chciała. Uwielbiam takie archiwalne opowieści - drzewa genealogiczne, wyznania/zeznania. Chłopcom także zachciało się po lekturze pogrzebać w przeszłości i zaraz upomnieli się u babć i dziadków o przekazane im do uzupełnienia zakamarkowe pamiętniki (jeden już prawie skończony!). A sama książka - trzeba przyznać - wciągnęła. Lekka i zabawna. Nie tylko tekstowo, ale i graficznie. Obrazki Kasi Kołodziej są dynamiczne. Tryskają energią i humorem. Tym samym idealnie współgrają z treścią. Autorka umieszcza w niej trochę współczesności, trochę przeszłości, podróże w czasie, ale także sprawy dnia codziennego, bliskie dzieciakom. Jest też Pakośka (znaczy, autorka), która wcina się co chwilę ze swoimi komentarzami. Próbuje w ten sposób nawiązać z czytelnikami więź. Zwraca się więc do nich bezpośrednio. Dopytuje. Skłania do przemyśleń. Zaprasza do twórczej pracy. Jak? A tak:

"Czy wiecie, co to znaczy 'z galanterią'? Znacie na pewno sklepy z szyldem 'Galanteria skórzana', gdzie sprzedawane są paski, rękawiczki czy portfele. To proste. Jednak galanteria to również grzeczność, wytworność, uprzejmość, zwłaszcza w stosunku do pań. Czy pamiętacie pewnego żuka, który przyszedł do biedronki i z galanterią zdejmował melonik? No właśnie. Z galanterią, czyli uprzejmie. Już nigdy nie pomyślicie, że żuk zdjął melonik razem ze skórzanym paskiem, wyjmując przy tym portfel, prawda?"

Albo tak: 

"(...) czy oko może być gołe? A jeśli tak, to czy trzeba je w coś ubrać? Zaprojektujcie ubranie dla oka albo ubranie w oka i narysujcie je tutaj."

I tak co stron kilka. Zamyślacze-rysowacze zostały tak rozmieszczone, że nie rozpraszają nas w trakcie lektury. Zgrabnie wplecione w treść. Pozwalają na chwilę odpoczynku dla zmęczonych oczu, zwłaszcza, gdy młody człowiek czyta książkę sam, bo rozdziały są dość długie. A gdy czyta z rodzicem, to mamy okazję do rozmowy, poznania i poniekąd sprawdzenia dziecięcej wiedzy, czy sposobów myślenia. Tak, od dzieci można się wiele dowiedzieć. Sprawdźcie, co powiedzą Wasze. I co zmalują. Może przy okazji wygrają konkurs. Kto wie, kto wie...

Na tych, którzy rezultaty swych działań zechcą przesłać na adres Maliny, czekają nagrody (regulamin konkursu dostępny na FB Muzy => KLIK KLIK). Prace nadsyłać można do 18 maja 2016 roku.

Tekst i zdjęcia:
czytajki.blogspot.com 

Pakosińska Katarzyna, Malina cud-dziewczyna, il. Kasia Kołodziej, Wyd. Muza, Warszawa 2015, 176 str.

 
 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się nasz tekst? Nie zgadzasz się z nim? Napisz nam o tym!