CZYTAMY

CZYTAMY

Szukaj na tym blogu

środa, 12 czerwca 2013

Ozdoby choinkowe: serca ze swetra

Dzisiejsza lekcja to utrzymane w duchu recyklingu ozdoby choinkowe- czyli serca ze swetra.

Do zrobienia ozdób choinkowych w stylu skandynawskim potrzebujemy:
- starego, sfilcowanego swetra
- szablonu
- watoliny do wypychania
- czesanki
- igły do filcowania lub szycia

Moje przepisy

Macie swoje ulubione przepisy? Gromadzicie je w zeszytach, segregatorach, czy w osobistych przepiśnikach? Zawsze intrygowały mnie opasłe zeszyciki pełne kartek, wklejanek, przepisów i uwag do tych przepisów. Pamiętam, że moja mama miała kiedyś kilka różnych notatników, w których zapisywała wypróbowane przepisy. Czasem był to zwykły zeszyt, czasem kalendarz, a czasem malutki notesik dla pań (pamiętacie? Były kiedyś takie).

Ja jestem osobą nieco roztrzepaną i moje ulubione przepisy kończą w różnych miejscach. Niedawno miałam nawet plan, żeby w końcu założyć zeszyt z prawdziwego zdarzenia, ale ciągle było coś innego do zrobienia, i tak wszystkie kartki i karteluszki ginęły w czeluściach przepastnego organizatora. Pewnie by już tak zostało i może dopiero na starość zdecydowałabym się zająć segregacją tych papierów, gdyby nie niespodziewana przesyłka od Wydawnictwa Arkady.  No więc ogłaszam wszem i wobec, że stałam się szczęśliwą posiadaczką cudownie wydanego dziennika na przepisy. Jestem zachwycona, oczarowana i nie mogę przestać go przeglądać i uzupełniać. Czuję, że wreszcie zapanuje jakiś porządek w tych moich zapiskach kulinarnych.

Supermama - Katarzyna Ostrowska-Biernacka

Każda matka wie, że narodziny dziecka zmieniają wszystko. Nie odkryję Ameryki stwierdzając, że całe nasze dotychczasowe życie przewraca się do góry nogami. Nie jest lepiej, ani gorzej. Jest po prostu inaczej. Bywa ciężko i to bardzo, kiedy nasz słodki bobasek dopomina się jedzonka co godzinę z dokładnością zegarka, nie przejmując się bynajmniej tym, że mówiąc kolokwialnie padamy na twarz. Do tego dochodzą kolki, kupki, wysypki, wymioty i niestety choroby. No tak. Nikt nie mówił, że będzie lekko, ale żeby aż tak?! Dziecko ciągle płacze, a my nie wiemy co się dzieje. Oskarżamy się o brak uczuć, jesteśmy zmęczone, rozdrażnione i zaczynamy wpadać w panikę. Co jest ze mną nie tak? Czy jestem wyrodną matką? Zabiorą mi dziecko, bo nie umiem się nim dobrze zająć. Albo zupełnie z innej beczki: Gdzie ja jestem? Dlaczego świadomie się na to zgodziłam? Czy już zawsze będę tylko mamą, a moje piersi będą służyły już tylko temu małemu głodomorowi?  Jeszcze gorzej jest, kiedy znajdziemy kilka sekund żeby przyjrzeć się sobie. Obwisły brzuch, wielkie opadające boczki na biodrach, podkrążone oczy i ziemista cera. Całości dopełnia cudowny rozciągnięty szlafrok, który staje się naszym strojem na każdą okazję. No i wcale się nie dziwimy, że nasi mężowie mają już tuziny wyimaginowanych kochanek z taliami os i długimi, gładkimi nogami. Brzmi jak koszmar? A to tylko nasza codzienność prawda? Tak mniej więcej wygląda życie przeciętnej mamy, która właśnie urodziła pierwsze dziecko.  Jedna z nas postanowiła jednak głośno oddać swój głos w sprawie. To Katarzyna Ostrowska-Biernacka, autorka książki Supermama. Ta przezabawna powieść powstała po to, aby pokazać mamom, że każda z nas, decydując się na macierzyństwo boryka się z podobnymi problemami. W jednym z wywiadów, autorka podkreśliła również, że chciałam sprowokować dyskusję na temat macierzyństwa, stereotypów i mód, którym często ulegamy. Poza tym książka ma po prostu bawić i tak też się dzieje. No bo jak tu się nie śmiać z samej siebie?

wtorek, 11 czerwca 2013

Mama ma zawsze rację - Sylwia Chutnik


Mama ma zawsze rację Sylwii Chutnik, to rewelacyjny zbiór felietonów dla każdej pani domu. Tak głosi nota na okładce, a ja jeszcze dodam, że to również świetna lektura dla tatusiów i kobiet, które jeszcze mamami nie są, ale zamierzają być. E, jak już się tak rozpędziłam, to właściwie książkę polecam jeszcze babciom, ciociom, ciociobabciom i wujaszkom. Gwarantuję doskonałą zabawę połączoną z inteligentnym słowem Pani Chutnik.

Wiele osób pewnie kojarzy teksty tej autorki drukowane w Polityce i Dziecku. Mnie zawsze było ich za mało i strasznie się ucieszyłam, kiedy powstała ta niewielka książeczka. Przez całe sto dwadzieścia pięć stron ciągle się śmiałam i kiwałam głową ze zrozumieniem znawczyni tematu. Po skończonej lekturze pomyślałam sobie, że nie jestem sama, takich jak ja jest wiele. To znak, że chyba nie zwariowałam, tylko po prostu jestem mamą.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Origami z wierszykami. Kaczuszka Omi niczego się nie boi. - Agnieszka Frączek


W oczekiwaniu na wiosnę, która na szczęście wreszcie nadeszła pełną parą, nie pozostawaliśmy bierni. Stale próbowaliśmy ją przywoływać. Na różne sposoby – raz twórczo, innym razem literacko. Ba, pokusiliśmy się nawet o połączenie obydwu form wołania. Wszystko za sprawą „Origami z wierszykami”, czyli kaczuszki Omi, która niczego się nie boi!

Kołowe origami jest naprawdę bardzo łatwe. Poradzą z nim sobie nawet maluchy, takie jak mój 3-letni Młodszy, a jednocześnie sprawi ono radość starszym już dzieciom, takim jak prawie 6-letni Starszy. Dzięki „Origami z wierszykami” oraz gotowym – przygotowanym specjalnie pod tę książeczkę zestawom kół (dostępne na stronie Wyd. Bis) – cały proces jest jeszcze łatwiejszy. Nie trzeba nic wycinać. Wystarczy wyszukać odpowiednie kolory i rozmiary, a następnie podążać za wskazówkami i gotowe! Już mamy całą wiosenną łąkę – pszczoły, kaczuszki, biedronki, myszki czy boćki. Figurki z origami przykleić można do patyczków po lodach, a później odegrać przedstawienie teatralne. Jeśli brakuje nam koncepcji własnej, posłużyć się możemy gotowym tekstem znanej i lubianej współcześnie autorki wierszy – Agnieszki Frączek. Tym razem pisze ona raz prozą, a raz – wierszem. Z całości powstaje zabawne opowiadanie, które oswaja nas nie tylko z przyrodą, ale i ze strachem. Przekonujemy się, czy rzeczywiście kaczuszka Omi niczego się nie boi.

poniedziałek, 27 maja 2013

Kura Adela. Jak kura zgubiła pióra. - Joanna Krzyżanek

Jeśli rozpoczynać naukę czytania, to tylko z Kurą Adelą. Wesołe perypetie tego zabawnego ptaka sprawią, że mały czytelnik pokocha literaturę.

Kura Adela ma głowę pełną pomysłów. Na to, jak nie wpuścić do domu niechcianego sąsiada; zbudować domek dla - jak się później okazuje - Czarownicy Opryszczki; czy stworzyć niepowtarzalny, aczkolwiek dziurawy parasol. Jedno jest pewne: Adela zawsze ma dobre intencje, tyle że nie zawsze wszystko układa się po jej myśli. Może to i dobrze, dzięki temu nie można się przy niej nudzić, a uśmiech nie znika nam z ust.

piątek, 17 maja 2013

Kraina elfów i wróżek - Christl Vogl


Tym razem miałam okazję przyjrzeć się dwóm magicznym książką wydawnictwa Debit. Obydwie noszą ten sam tytuł - „Kraina elfów i wróżek”. Różnią się kolorem – jest wersja błękitna i różowa. Różnią się też treścią. Z każdym tomem otrzymujemy nową dawkę opowiadań odwołujących się do czarów pochodzących wprost ze świata natury.