CZYTAMY

CZYTAMY

Szukaj na tym blogu

wtorek, 17 września 2013

Kasztanowy jeż

Za oknami złota polska jesień, która zachęca do długich spacerów. Wędrując z dzieckiem poszukajmy jesiennych skarbów, które możemy wykorzystać do wspólnych zabaw i prac plastycznych. Dziś pomysł dla najmłodszych - kasztanowo-plastelinowy jeżyk. Praca z masą plastyczną to doskonałe ćwiczenie dla małych, jeszcze niewprawnych dłoni!

Potrzebne będą:
plastelina tudzież ciastolina, kolczaste łupinki kasztanów (przed przystąpieniem do pracy nożyczkami przytnijcie delikatnie kolce, by dziecko się nie ukuło), cienki patyczek.

piątek, 13 września 2013

Muzykalny słoń - Wanda Chotomska


Znacie słonia, który zamiast trąby ma puzon, klarnet, albo flet? A może fortepian? Nie? Ja także nie znam takiego! Znam za to opowieść o słoniu, który chciał wymienić swą trąbę na inny instrument i z tej okazji zwołał wszystkich chętnych do wymiany na spotkanie przed zoo. Ci przybyli tłumnie, ale... no właśnie, pamiętacie, jak zakończyła się ta historia? Jeśli nie, zapytajcie swych rodziców, może oni pamiętają, bo dzieło to nienowe, po raz pierwszy wydane przed prawie 50-ciulaty. Czemu więc o nim piszę? Otóż Wydawnictwo Muza po latach przerwy postanowiło przywołać je do życia.

czwartek, 12 września 2013

Wiersze dla dzieci - Julian Tuwim

Kto chciałby rozwiązać „Trudny rachunek”, a może poskładać potłuczone „Abecadło”, poszukać okularów z Panem Hilarym, a może pomóc dziadkowi i jego rodzinie wyciągnąć „Rzepkę”, dowiedzieć się skąd jest światło i jak kózka złamała nogę? A może są chętni na odbycie podróży „Lokomotywą”, w wagonie pełnym grubasów, którzy jedzą tłustą kiełbasę lub rejsu po morzu w poszukiwaniu największego na świecie wieloryba z Panem Maluśkiewiczem? Miłośnikom muzyki polecam zaśpiewać wesołą piosenkę z Panem Tralalińskim i jego dziećmi Tralalećmi.

Wszystkich tych wspaniałości można doświadczyć dzięki lekturze znanych, lubianych i ponadczasowych wierszy Juliana Tuwima, zamieszczonych w tomiku poezji humorystycznie zilustrowanym przez Daniela de Latour. Zdecydowanie polecam. Bardzo fajne wydanie. Mój syn często do niego zagląda, a wiersze zna już na pamięć.

niedziela, 8 września 2013

Kolorowe żołędzie

 
  
Kolorowe żołędzie są łatwe w wykonaniu, a zarazem efektowne. Jesienne skarby od razu nabierają nowego życia, a dziecięce dłonie mają okazję poćwiczyć działając tym samym na korzyść motoryki małej.  

Potrzebne będą:
kapelusze od żołędzi, plastelina

Wykonanie:
1. Z plasteliny formujemy kolorowe kulki.
2. Kulki łączymy z żołędziowymi czapeczkami.

czwartek, 5 września 2013

Jesienny jeż



Jesień kroczy przez las, a pod liśćmi kryją się kolczaste jeże.  Te małe zwierzątka schowały się także i na naszych jesiennych pracach. 

Potrzebne będą:
szablon z jeżem (do pobrania => TUTAJ), liście, igły (z drzew iglastych), kredki pastelowe, plastelina, klej.

środa, 28 sierpnia 2013

Pojedynek robotów

 
W artykule poświęconym grze "Hop! Hop!" (tak nam się spodobała, że - z naszego polecenia - wszyscy najbliżsi znajomi Starszego już ją mają) wspominałam Wam, że mój syn uwielbia gry typu warcaby. Dlatego przypadły mu do gustu skaczące żabki, dlatego też oszalał na punkcie otrzymanego w prezencie od Mikołaja "Pojedynku robotów". Tak, tak, to było już dawno temu, a gra wciąż cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Do tego stopnia, że ostatnio syn był gotów tłumaczyć jej zasady swemu estońskiemu koledze, by tylko ten zgodził się z nim zagrać. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jeden z chłopców nie mówi po estońsku, a drugi - po polsku. Po angielsku jeden i drugi trochę, a i owszem, ale co najwyżej jak się nazywają, czy gdzie jest toaleta, a tu zaraz coś takiego? I, wierzcie lub nie, udało się. Trochę na migi, ale jednak. Co więcej, estońskiego kolegę gra także wciągnęła.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Kwoka - Jan Brzechwa

Znany i zapewne przez większość lubiany wierszyk Jana Brzechwy. Mała, cieniutka książeczka z wierszykiem „Kwoka” przyciąga uwagę przede wszystkim piękną grafiką. Ilustracje wykonane przez panią Agnieszkę Filipowską są wielobarwne, przez co przykuwają uwagę małego czytelnika. Moje dziecko tak bardzo skupiło się na ilustracjach, że po wysłuchaniu treści wiersza miało wiele do powiedzenia na temat kwoki i jej gości. Krzywe spojrzenia głównej bohaterki sieją postrach, a zatroskane, zasmucone ryjki pozostałych zwierzątek wzbudzają litość w odbiorcy. I jak tu nie pokochać małej, smutnej świnki czy zakłopotanego osiołka. Każdy fragment wiersza jest bardzo trafnie zilustrowany przez co dziecko może łatwiej nauczyć się go na pamięć. Dodatkowym atutem książki jest duża czcionka, przez co młody odbiorca może samodzielnie próbować ją czytać.